Kategorie

Przetrwać noc i doczołgać do rana

Wszyscy robią to ja też. A co ja, gorsza jakaś jestem? Na podsumowanie to powiem tylko, że byłam w tym roku wyjątkowo grzeczna i nudna. Ponieważ jednak nie zostałam hippisem to postanawiam sobie parę rzeczy na 2012 rok. Po pierwsze w sposób spontaniczny i najlepiej odbywający się poza moją osobą zamierzam kupić mieszkanie. Ponieważ i [...]

Gdzie się podziały tamte prywatki

Jedna z najostatniejszych imprez, przed samym wyjazdem Achy i Marcina. Marcin znajduje u mnie w łazience "Dzienniki" Gombrowicza. -Mogę sobie pożyczyć? – No mooożesz. Chociaż… ja jeszcze nie skończyłam, jeszcze to czytam… – Na kiblu? – Słucham?? – Na kiblu czytasz? – Nieee. W wannie. – Mam! – tu Marcinek podnosi książkę wysoko do góry [...]

Święta święta święty spokój

W tym roku tylko 3 razy życzono mi zamążpójścia i progenitury. Serio? To jest właśnie najważniejsze w życiu? Męczy mnie już to. Jest mi też przykro trochę. Ale najlepsza w tym jest moja babcia, która zawsze życzy mi żebym DOSTAŁA dobrego męża. Ale gdzie dostała? w sklepie? Pod choinkę? A jak już dostanę i okaże [...]

Całe życie z wariatami

Jezuś co za tempo dzisiaj! Oszaleć można. Zadzwoniła mama i w totalnej panice woła córciuuuu ukradli nam samochód. A ja szooook ciśnienie 200 na 100, tętno 150 na minutę, stan przed zawałowy normalnie. Ale mówię zaraz chwila gdzie wam ukradli, co i jak mów po kolei. No to mama na to, że zostawili tu i [...]

Fiordy to mi z ręki jadły

O sztuce wzbudzania zazdrości i wujku ciętej ripoście: -No i wiesz na tym basenie sami przystojni kolesie pływają, bo tam jest jakiś klub płetwonurka czy coś i oni tam trenują, a wszyscy tacy ZBU DO WA NI i naprawdę przystojni… -No ale na szczęście ty tam pływasz w czepku, prawda? I cały misterny plan w [...]

Ja wcale nie narzekam

Wydawało mi się zawsze, że w tych cywilizowanych częściach miasta na noc podkręca się trochę ogrzewanie, żeby było cieplej. Otóż u mnie w centrum robi się odwrotnie. W dzień, kiedy głównie jestem w pracy hajcowanie jest na maxa, tak że aż kot ma wypieki jak wracam o 17. Natomiast na noc kaloryfery są praktycznie zimne. [...]

Szlag by to trafił

Miałam dzień podróżowania z rodzicami, marznięcia w kościele, potem na cmentarzu, potem stypa. Ziiimno wszędzie, nawet w samochodzie, bo mamie jest zawsze gorąco więc temperatura w samochodzie niczym nie różni się od tej w rozwalonym PKSie. Atakowali mnie telefonami z pracy. Babcia trajkotała non stop. Pan Minka robił swoje minki lub próbował się ocierać. Dzieciory [...]

Uwielbiam podsłuchiwać :>

Podsłuchane: -I on mi pokazuje to swoje wypasione mieszkanie, te marmury, podgrzewane podłogi, wbudowane głośniki w łazience, prysznic z wodospadem… no i wiesz wszystko ładnie pięknie, ale w końcu mówi, że trochę się martwi, bo za małe jest to mieszkanie na dzieci w przyszłości… wiesz on już myśli o dzieciach! – Boże! Jak on cię [...]

Y ale o co chodzi

Piąteczek. A ja siedzę w domu. Miałam taki intensywny tydzień, że muszę odpocząć. Starość jednak, nie oszukujmy się. Idą święta i wszędzie już pojawiają się dekoracje świąteczne. To ja zrobiłam dziś wydmuszkę. Co? Nie te święta? No ale teraz te dekoracje z takim wyprzedzeniem się daje, to ja chyba mogę się już przysposobić do Wielkanocy? [...]