Kategorie

Kocham dugie łikendy

Jest dobrze, jest przyjemnie, trochę imprezowo, a trochę kulturalnie. Kaloryfer nadal grzeje jak chce. A chce tak, że o 22 robi się zimny i tak pozostaje aż do 7 rano. Jak to zgłosiłam, to pan wywrócił oczami i pyta jaką mam temperaturę  w pokoju. A co ja jestem Omena Mensah? I co ma piernik do wiatraka? Jakie to ma znaczenie jaką mam temperaturę w pokoju? Na pewno w nocy nie jest cieplej niż w dzień. Ale nie ma jeszcze mrozu, to nie robię bardachy.

Nie przestają mnie radować takie różne smaczki językowe. Na ten przykład w WOŚP w tym roku jest do zlicytowania obóz z komandosami. I jakiś tam dowódca czy ktoś się wypowiedział, żeby zachęcić do licytacji, że będzie dużo biegania, ćwiczenia różne będą oraz ELEMENTY BYTOWANIA :)) Ja wiem, że w żargonie wojskowym to jest normalka i chodzi o jakąś tam sztukę przetrwania w lesie, czy w górach, ale i tak nieustannie mnie to bawi i kojarzy mi się raczej z filozofią: egzystencją, istnieniem :)

Albo takie dialogi:
-Dużo było ludzi i trener nie miał dla mnie żadnego czasu.
-Nawet uniwersalnego?
-Co?
-Nic nic…

Poza tym kolega miał w Sylwestra niemiłą sytuację. Jakieś podejrzane typy wjechały mu na chatę, w trakcie imprezy i wywiązała się bójka. Dziwna sprawa. Dostali wprawdzie wpiardy, ale kilka dni później postanowili wrócić i się dobijali do drzwi. Trochę strach tam teraz mieszkać, ale kolega robi dobrą minę do złej gry:
-Wiesz no spoko, ja i tak całe życie ciągle się musiałem bić…
-No co ty?
-No tak no już od podstawówki i całe liceum, no ciągle się biłem…
-Ta, chyba z myślami…
Nie to żebym powątpiewała w kolegę, ale ale jest w nim coś takiego… nawet nie to, że niemęskiego, bo męski jest, ale taki jakiś jakby delikatny, jakby ciapowaty (z naciskiem na A, nie mylić z cipowatym).

7c komentarze/y do Kocham dugie łikendy

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>