Kategorie

Z polecenia

Mam, a raczej miałam dość konkretne urwanie dupy. Nawet mój ajfon to wie
i postanowił "istne urwanie dupy" zmieniać na "USTNE urwanie dupy". No
przyznam, że przez usta nikt mi jeszcze dupy nie urywał, ale zakładam,
że to musi boleć…

Stwierdzam, że Gesslerowskie restauracje potrzebują kuchennych
rewolucji, i to w trybie pilnym (tak wiem, że nie wszystkie one są TEJ
Gesslerowej). W każdym razie przychodzi pani po zamówienie i… Wtrącę
tu tylko że nie wyglądaliśmy ani na studentów ani na turystów. Ja byłam
najmłodszą osobą, jedyną kobietą. Panowie wszyscy w garniturach, wszyscy
plus minus w wieku mojego taty, strasznie poważni. Więc, pani
przychodzi, a my pytamy co nam może polecić. A pani na to:
- Polecam państwu film "Róża"! Właśnie wczoraj w kinie byłam. To jest
film Wojciecha Smarzowskiego. Bardzo wzruszający. No tak się wzruszyłam,
ale jak! No taka wzruszona z kina wyszłam… naprawdę polecam państwu
ten film. Wprawdzie się nie popłakałam bo z chłopakiem byłam, to mi nie
wypadało, ale naprawdę łezki mi się w oczach zebrały. Warto iść!
Trochę nas wmurowało.

Co jeszcze co jeszcze? A wiem! Acha z Wrocławia przybyła i zadzwoniła do
męża poinformować go że bezpiecznie doleciała. Jedziemy przez Warszawę a
ona mówi:
- Słuchaj Marcinku jakie tu teraz wszystko w tej Warszawie wydaje mi się wysokie i wielkie!
- Magda też?
- Nie, Magda nadal mała…
Także tego, taka nie warszawska widać jestem. Nie trzymam wysokich standardów.

A potem byłyśmy na pizzy tudzież makaronie i spotkała nas taka oto
przygoda. Siedziałyśmy przy oknie i w pewnym momencie Acha mówi, że
jakiś psychol zbok stoi i się na nas gapi. Ja mówię, że spoko, może
czeka na kogoś, czy coś. Ale oglądam się kilka razy nerwowo, a on tam
stoi cały czas i faktycznie się gapi. Minęło z 20 minut, on pali
papierosa za papierosem, pije colę z kieszeni i w ogóle nie marznie. No
to trochę spanikowałyśmy. Acha zapytała obsługi czy go znają, a oni że
nie, że może czeka na kogoś spokooo. A gość coraz bliżej tej szyby i
bliżej i się uśmiecha bezczelnie. No to ja wymyślam plan, że zamówimy
taksówkę, wsiądziemy do niej, pan nas gdzieś dookoła powozi i wrócimy do
domu (bo nadmienić trzeba, że ja mieszkam tuż obok tej pizzerii i
trochę strach był, że psychol będzie nas śledził). Taksówka zamówiona i
czekamy. A zbok bliżej i bliżej. Zaczęłyśmy się schizować gdzie ta
taksówka stanie i jak my do niej wsiądziemy. No to poszłam wyjrzeć przez
inne okno, a przy okazji pana sobie obejrzałam. Wołam do Achy, że jak
na zboka to jest całkiem przystojny, a Aśka na to, że bardzo kurwa
śmieszne.
Taksówka nie przyjeżdża, ale kucharz do nas podchodzi i mówi, że spokooo
on nas może do domu odprowadzić. Ale ja w między czasie wpadam na
genialny pomysł i pytam, czy mają tylne wyjście. Okazuje się, że mają i
plan jest taki, że wychodzimy tylnym wyjściem udając, że idziemy do
toalety, a pan kucharz pilnuje pana zboczeńca, żeby się nie pokapował w
sytuacji. Oczywiście wzrokiem ma go pilnować, chociaż ten kucharz taki
był nabuzowany, że gotów tam był się trzaskać. I tak oto wyszłyśmy
przez kuchnię i biegieeem poleciałyśmy do domu.
Więcej się w tej knajpie nie pokazuję. Ja tam miewam dziwne przygody i nie wiem, czy oni już mnie nie rozpoznają tam :))

13c komentarze/y do Z polecenia

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>