Kategorie

Nie ma się co spinać

Dobrze, przyznaję – blog.pl jest mega wkurwiający! Ale nie mam chwilowo czasu ani głowy, żeby się gdzieś przenosić z tym całym majdanem. Tak się złożyło, że czeka mnie jeszcze pół roku życia poza domem, na odludziu, bez cywilizacji. A życie na wsi nie jest łatwe. Zresztą po to mi ta wątroba zapasowa, bo tam nie Wersal z panienkami, tam się pije i to w ilościach i częstościach niewyobrażalnych.

Jeśli chodzi o święta to spędziłam je tak jak lubię. Czyli Wigilia u rodziców, z najbliższą rodziną. A potem hulaj dusza piekła nie ma. Czyli, że w majtkach snułam się po domu oraz w łóżku grałam w scrabble i jadłam pizzę. Ale naszła mnie taka refleksja, że kiedyś rodzice będą już mniej samodzielni i wtedy, dla nich, będę musiała nie tylko spędzać, ale też i przygotowywać normalne, tradycyjne święta.

Mam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia i tyle osób do spotkania, że nie wiem jak ja to ogarnę :/

4c komentarze/y do Nie ma się co spinać

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>