Kategorie

Czy warto rozmawiać

Nawet mi się spodobała ta tradycja robienia postanowień noworocznych, bo potem mogę sobie przeczytać co mi po głowie chodziło rok temu i wiem co się udało, a co nie. Więc przeczytałam i złapałam się za głowę. Wiele z zeszłorocznych planów, napisanych pół żartem pół serio, zrealizowało się, w dość pokracznej formie, ale jednak! Chyba wypowiedziałam je w złą godzinę. Dlatego teraz ostrożnie z życzeniami – mogą się spełnić! Także na 2013 życzę sobie: prawdziwych, wspaniałych wakacji; podróży; energii na robienie tych wszystkich ciekawych rzeczy, które mam w planach. No i sport – wiadomo – tego i tak nie uniknę.

A teraz z innej beczki. W biały dzień, pod Pałacem Kultury (nomen omen) wywinęłam orła z przytupem. Tak wiem, nie ma już śniegu i nie jest ślisko. Nie, nie byłam pijana! Rzecz w tym, że nikt, kompletnie NIKT mi nie pomógł. Pies z kulawą nogą się nie zainteresował. A potłukłam się straszliwie. Jak już się pozbierałam, to po kilku krokach odkryłam, że najbardziej boli mnie dłoń i łokieć. Chwilę później bolała mnie już cała ręka. No ale doszłam do Złotych Tarasów i zaciskając zęby z bólu dokonałam zakupów. A ból był taki, że nie mogłam PINu wstukać. No ale nic, ruszam dalej, do tramwaju. A w tym tramwaju to już ledwo stoję. Ręka mi pulsuje, w głowie szum, w uszach pisk, przed oczami mroczki. No to trącam lekko jakiegoś pana i pytam, czy mógłby mi ustąpić miejsca, bo kręci mi się w głowie. Pan łaskawie wstaje, ja siadam. Zdejmuję czapkę, szalik, rozpinam kurtkę i naprawdę myślę, że zaraz zemdleję. Ale nie kurwa, NIKT nawet nie zapyta, czy wszystko ok, czy mi lepiej, nikt nie otworzy okna. Ja nie wiem, naprawdę nie wiem, co jest z tymi ludźmi w tym mieście! Można się przewrócić, zemdleć, umrzeć, a oni nawet nie spojrzą!

Ale czasem spotyka się też fajnych ludzi. Wczoraj w autobusie usiadłyśmy naprzeciwko pary staruszków. Dziadek od razu do nas zagadał i wywiązała się strasznie fajna i ciekawa rozmowa. Patrzyłam na nich, słuchałam i autentycznie im zazdrościłam. Po pierwsze byli bardzo ładni i zadbani. Po drugie bardzo mądrze mówili. Po trzecie byli wyluzowani i zabawni. Po czwarte widać było, że naprawdę się kochają, choć była to miłość z odzysku i na pewno nie pierwszy ich związek. Czyli że można. Można na stare lata być szczęśliwym i zadowolonym. Pierwszy raz w życiu pomyślałam, że może jednak nie warto umierać młodo…

2c komentarze/y do Czy warto rozmawiać

  • ~yanielka

    Rozmawiać warto :).
    Doświadczyłaś tzw. efektu obojętnego przechodnia. Ja zuważyłam natomiast, że ludzie nie otwierają okien w autobusie/tramwaju w czasie zimy. NIGDY. Możesz jechać w zaparowanej puszce z tysiącem innych pasażerów, mdleć z braku powietrza, ale nikt nie otworzy okna, bo jest zima przecież. Spróbujesz to zrobić sama – zostaniesz publicznie zlinczowana. :o

  • Postanowienia to dobry pretekst do późniejszego nagradzania się lub chłosty. Ja tam stawiam na bezinteresowność :D

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>